Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o wyzwaniu "52 książki w 52 tygodnie". Chyba nigdy nie zdarzyło mi się poznać aż tylu nowych historii, więc postanowiłam spróbować. Chcę, by ten rok był pełen wyzwań i to (oby!) zakończonych tylko sukcesem :) Niestety na chwilę obecną nie trzymam się zbytnio głównego założenia, bo zaczynam dopiero drugą opowieść, jednak mam na to małe wytłumaczenie - notoryczny brak czasu. Nadrobię w ferie od których dzieli mnie tylko jeden egzamin.
A Wy lubicie czytać? Czy raczej stawiacie na ekranizacje? :)
naszyjnik - TUTAJ
Pozdrawiam! :*