Hej!
Przez 3 najbliższe dni będę do Was przychodzić z jednym celem: chcę wam udowodnić, że jedną rzecz można wykorzystać na kilka sposobów. Najpierw zaprezentuję Wam trzy sposoby na czarną maksi. Niby jest to prosta rzecz do ogrania, ale często wykorzystujemy ją w jednym, sprawdzonym zestawieniu.
Ja uwielbiam tę sukienkę maksi wykorzystywać w roli spódnicy, co pokazałam Wam np. tutaj. Tym razem dobrałam do niej żółtą koszulę. Wcześniej przepadałam za mocno dopasowanymi strojami, ale z czasem przeszłam na drugą stronę mocy ;). Luźna koszula fajnie zakryje odstający brzuszek.
Chociaż nie należę do wysokich osób, bo mam 163cm, to jednak nie należę do osób, które twierdzą, że maksi zarezerwowane są tylko dla osób wysokich. Wydaje mi się, że wcale nie wyglądam na niższą niż w rzeczywistości ani w żaden sposób nie skróciłam sobie nóg.
Mam nadzieję, że tego typu seria przypadnie Wam do gustu i być może zainspiruję Was do testowania nowych kombinacji z ulubioną rzeczą w roli głównej. Może być to świetna zabawa, a przy okazji odkryjecie jak świetnie wygląda konkretny ciuch w towarzystwie nowych dodatków.
sukienka - second hand
koszula - second hand
torebka - Pepco
buty - second hand
Pozdrawiam serdecznie!