Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sinsay. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sinsay. Pokaż wszystkie posty

15:20

Dresowa spódniczka i granatowa koszula

Dresowa spódniczka i granatowa koszula

Cześć Kochani!
Niby ostatnio mam coraz więcej czasu, ale i tak mam wrażenie, że z niczym się nie wyrabiam. Brakuje mi mobilizacji, żeby krok po kroku wypełniać postawione sobie wyzwania i niestety nie pomaga nawet notowanie ich w planerze. Winę zwalam na tzw. przesilenie wiosenne, które sprawia też, że więcej śpię i najchętniej nie wytknęłabym nosa za drzwi. Liczę jednak, że lada dzień ten stan minie i wróci motywacja do działania. Bo czeka mnie sporo pracy :)
Z drugiej jednak strony nie czuję jakieś szczególnej presji i nie wyrzucam sobie faktu, że po obiedzie ucięłam sobie drzemkę. Wiem, że powinnam pisać, że najważniejsza w życiu jest aktywność, realizowanie planów, rozwój itd, ale dla mnie ten cały wyścig o bycie lepszą, szczuplejszą, mądrzejszą nigdy nie bawił. Wolę żyć po swojemu i słuchać swojego organizmu i zaspokajać jego potrzeby. 


Ostatnio, jeśli mam być szczera, mniej martwę się tym, co akurat mam na sobie. Stawiam na ubrania, które nie wytyczają mi granic. Ma być przede wszystkim wygodnie, a wygoda to dla mnie spódnica niekrępująca ruchów, ciepła kurtka i płaskie buty. Spódniczkę znalazłam w Pepco i kupiłam ją bez zastanowienia, bo takiego dresowego modelu zdecydowanie brakowało w mojej szafie. Koszulę podkradłam siostrę, ale jeśli ktoś jest ze mną dłużej, ten z pewnością wie, że wprost uwielbiam koszule i kiedyś namiętnie je zbierałam. Kurtkę z kolei mam dzięki koleżance.





koszula - Sinsay
spódnica - Pepco
kurtka - second hand
torebka - no nam
buty - no name 


Pozdrawiam serdecznie!

21:53

Zawsze black and white

Zawsze black and white

Hej!
To, co się ostatnio wokół mnie dzieje, jest niesamowite. Czuję się spełniona prywatnie, zawodowo i blogersko. Spływa na mnie masa ciepłych słów i to z wielu stron i po raz pierwszy mam wrażenie, że nie ma opcji, że coś może mi się nie udać :)
Instagram zaskoczył mnie fajną opcją - ankietami. Co i rusz publikuję nową i czekam na wasze odpowiedzi. Cieszy mnie bardzo to, że zatrzymujecie się na chwilę, aby kliknąć na którąś z opcji, bo udzielacie mi w ten sposób sporego wsparcia. Teraz trwa ankieta dotycząca instmas. Vlogowanie chyba się u mnie nie sprawdzi, dlatego chcę relacjonować moje przygotowania do świąt na instagramie. I zdradzę Wam na starcie, że nie będą przesłodzone do granic możliwości, jak u niektórych na youtube, ale takie klasyczne, jak u normalnego człowieka. Co Wy na to? Jesteście za?


Moje dzisiejsze zestawienie również jest klasyczne. Klasyczne na co dzień. Do połączenia black and white zainspirowała mnie koszula mamy. Znalazłam ją razem z siostrą w second handzie, podczas wyprzedaży. Wpadłyśmy na moment, bo chciałam zerknąć na chusty. Chust nie znalazłyśmy, ale wyszłyśmy z kilkoma innymi rzeczami, m.in. z tą koszulą. Dobrałam do niej gładki top, a na ramiona zarzuciłam ramoneskę. Aż dziwne, że jeszcze się nie rozpadła, bo noszę ją wyjątkowo często.
Czapka przykuwa zawsze Waszą uwagę. Osobiście ją uwielbiam, bo idealnie do mnie pasuje. Swego czasu nosiłam ją codziennie, a gdy tylko zabrało jej na mojej głowie, dostawałam pytania "a gdzie panda?".






koszula - second hand
kurtka - @
top - Sinsay
torebka - Sinsay 
spodnie - Sinsay
buty - Nike 


Pozdrawiam serdecznie! 

22:59

#Ootd

#Ootd

Hej!
Powiem Wam, że ostatnio dopadło mnie zmęczenie. Niby nie noszę cementu na budowie, nie pracuję też 12h w ciężkich warunkach, ale czuję, że mogłabym przespać pół dnia. Być może przez to, że trochę się martwię. Cały czas dręczą mnie różne myśli i nie potrafię ich na zbyt długo wyłączyć. To chyba sygnał, że potrzeba mi wakacji :) Takich prawdziwych, czyli z dala od domu, w nowym miejscu, na łonie natury. Niestety... muszę trochę na nie poczekać.


Dzisiaj znowu prezentuję się Wam w wersji "casualowej". Ogólnie nie lubię przekombinowania w modzie. Kiedyś, gdy byłam młodsza, wszelkie proste zestawienia uważałam za nudne i w sumie nie warte pokazania. Im więcej się działo, tym lepiej. Potem dorosłam i zauważyłam, że to właśnie to umiarkowanie we wszystkim jest najlepsze. Nie spodziewajcie się więc, że będę Was szokować, bo nie mam tego w zamiarze. Chcę pokazać, że "moda" jest dla nas, a nie na odwrót. 





koszula - no name
spódnica - New Yorker
szal - Sinsay
kurtka - @
buty - second hand
torebka - Pepco 
 

Pozdrawiam serdecznie!

15:21

Szal zamiast płaszcza

Szal zamiast płaszcza

Hej!
Ostatnie dni mogę określić mianem huśtawki. Mój humor ze świetnego przechodził na tragiczny. Miałam też drobne wahania co do bloga. Z jednej strony uwielbiam tą moją małą pasję, a z drugiej... coraz częściej zadaję sobie pytania, na co mi to.


Przyszła do nas ta chłodna i deszczowa jesień, więc kombinuję, jak mogę, żeby się jej nie dać. Wzorem innych blogerek postanowiłam zainwestować we wszelkiego typu szale czy chusty i nosić je zamiast płaszcza czy kurtek. Powiem Wam, że pomysł jest dobry, o ile nasz szal wykonany został z ciepłej tkaniny. Poza tym dobrze sprawdzą się teraz wszelkie podkoszulki.


Wczoraj postawiłam na spódnicę i dżinsową koszulę. Jak kiedyś nie przepadałam za nimi, tak teraz wypatruję w sklepie właśnie bluzek z dżinsu. Ta moja jest z Bonprix i lubię w niej to, że jest nieco dłuższa. Noszę ją spokojnie do legginsów i nie boję się, że coś będzie mi widać ;).




szal - Sinsay
koszula - Bonprix
spódnica - New Yorker
buty - no name
torba - second hand
kapelusz - vintage
 

Pozdrawiam serdecznie!

20:57

Czarny, bordowy, beżowy

Czarny, bordowy, beżowy

Hej!
Byłam pewna, że nie odezwę się do Was w tym tygodniu, jednak udaje mi się. Znowu spieszę się jak kiedyś. Popołudnia dzielę na niemiecki i angielski, a potem po polsku wysłowić się nie umiem. Korzystam więc z ranków, na tyle, na ile umiem. Piję powoli kawę, przeglądam ulubione strony, rozmawiam z mamą i planuję kolejne dni. Wtedy nigdzie się nie spieszę, tylko skupiam się na każdej minucie, bo wiem, że jak wyjdę z domu, to zacznę liczyć każdą sekundę.


Nie da się chyba stworzyć bardziej typowego zestawu na jesień. Postawiłam na czarne spodnie, bordową koszulę i beżowy sweter. Właśnie te kolory widzę, kiedy myślę o październiku. Chciałam, żeby było mi przede wszystkim ciepło i wygodnie. Staram się możliwie rzadko zakładać ramoneskę, bo wiem, że w szafie znajdę kilka zastępczych opcji.



sweter - second hand
koszula - New Yorker
spodnie - Sinsay
buty - Deichmann
torebka - Sinsay 
 

Pozdrawiam serdecznie!

22:09

Sweterek w paski i bordowa spódniczka

Sweterek w paski i bordowa spódniczka

Hej! 
Powiem Wam, że jakiś czas temu zaczęłam prowadzić bullet journal i zaczęłam być lepiej zorganizowana niż wcześniej, gdy korzystałam z tradycyjnego kalendarza. Bujo ma taką zaletę, że same tworzymy ten specyficzny organizer, zamieszczamy tam tabelki, rozpisujemy dni, wydatki, czy cokolwiek wpadnie nam do głowy. Jego ogarnięcie zajmuje chwilę, ale warto :) 


Niesamowicie cieszę się, że wróciły słoneczne dni. Tęskniłam za nimi. A razem ze słońcem wróciło moje opamiętanie. Ostatnio większość wolnego czasu spędzałam w towarzystwie serialu i orzechów, a zajęcia typu książka, notatki, niemiecki odkładałam na dalszy plan. W końcu powiedziałam sobie dosyć i wzięłam się do działania. I jakoś tak mi lepiej ze świadomością, że zrobiłam więcej rzeczy niż wczoraj czy przedwczoraj. 


Dzisiaj znowu pokazuję Wam typowy strój na typowy dzień. Któregoś dnia podczas przeglądania inspiracji w internecie trafiłam właśnie na stylizację z beżowym swetrem w paski i przypomniało mi się, że mam podobny. Oczywiście z second handu. Pomyślałam, że zyska trochę jeśli założę pod niego koszulę i wyciągnę kołnierzyk. Początkowo widziałam taką górę w połączeniu ze spodniami, ale w wyobraźni prezentowało się to lepiej niż w rzeczywistości. Potem padło na bordową spódniczkę. I mamy to!



sweter - second hand
koszula - second hand
spódniczka - Bershka
buty - second hand
torebka - Sinsay

Pozdrawiam serdecznie!

11:27

Spódnica z rozcięciem i dżinsowa kamizelka

Spódnica z rozcięciem i dżinsowa kamizelka

Hej!
Wakacje zwykle kojarzyły mi się z dezorganizacją wszystkiego, co poukładałam w tzw. "roku akademickim/szkolnym". W tym roku jednak sprawy potoczyły się nieco inaczej. Nastąpiła u mnie mała organizacja. Paradoksalnie nie robiąc nic w wakacje, nauczyłam się kilku nowych rzeczy. A jak dla mnie właśnie o to chodzi w życiu, żeby cały czas rozwijać się nawet w najbardziej błahych dziedzinach.


Dzisiejszy strój sama określam mianem nieco zadziornego. Uwielbiam spódnice, jednak nie zawsze lubię, kiedy mają formalny i dziewczęcy charakter. Czasem warto dodać im odrobiny pazura. Sama spódnica mimo że ma rozcięcie w połączeniu z białą bluzką i czarnymi dodatkami wygląda... normalnie, poprawnie. Dorzucając jednak dżinsową kamizelkę zmieniamy klimat grzecznej stylizacji.


Nie wiem, czy kiedyś wspominałam, ale uwielbiam koturny. Mają jak dla mnie sporą przewagę nad bardziej kobiecymi szpilkami, bo nigdy nie narzekam w nich na wygodę. Poza tym pomagają mi uporać się z problemem wzrostu (liczę zaledwie 163cm). Nawet w niskich koturnach czuję się bardziej kobieco, bo wiem, że poprawiają one moją nieidealną sylwetkę, wydłużają nogi, wysmuklają całe ciało i sprawiają, że z miejsca idę bardziej pewnie.



spódnica - Sinsay
bluzka - second hand
kamizelka - second hand
torebka - sinsay
buty - CCC


Pozdrawiam serdecznie! 

22:01

Szósty dzień szósta sukienka

Szósty dzień szósta sukienka

Hej!
W tym roku nie wybraliśmy się z Marcinem w żadną dłuższą, wakacyjną podróż, więc nadrabiam to nieco mniejszymi wycieczkami. W poniedziałek razem z rodzeństwem pojechałam do Olsztyna i odkryłam to miasto na nowo. Wybrałam z nimi nowe ścieżki, nowe miejsca i dzięki temu spojrzałam na to miasto nieco inaczej.


 W trakcie spacerów stawiam na wygodę, więc niech Was nie zdziwi obecność sportowych butów. O ile jeszcze dwa lata temu myślałam, że w życiu nie połączę adidasów z sukienką, tak teraz się to zmieniło. Polubiłam się z tą kombinacją, bo gwarantuje swobodę i komfort.


 Sukienka z tego wpisu jest kolejną rzeczą z H&M, którą chciałam mieć, ale kupiłam ją dopiero, gdy trafiła mi się w second handzie. Pierwsze co wpadło mi w oko, to jej kolor. Niby żaden wyjątkowy, bo niebieski, ale ma fajny neonowy odcień. Podoba mi się też jej dekolt w literkę V.


 


 sukienka - second hand
naszyjnik - Bijou Brigitte 
buty - Nike Capri
torebka - Sinsay


Pozdrawiam serdecznie! 
Copyright © 2016 Staram się ogarnąć , Blogger