Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lab One. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lab One. Pokaż wszystkie posty

20:53

Serum do twarzy Lab One

Serum do twarzy Lab One

Dobry wieczór!
Pora wrócić do kosmetyków, bo ostatnio zdecydowanie brakuje ich na blogu. Kosmetyczną serię zaczynam moją prawdziwą perełką. Przedstawiam Wam serum do twarzy Lab One. Dlaczego to maleństwo podbiło moje serce? O tym przeczytacie dalej.


Kosmetyk przeznaczony jest do pielęgnacji skóry twarzy. Z moją super współpracuje. Po użyciu buzia wyraźnie wygląda inaczej, jest jakby odświeżona. Serum zdecydowanie wpłynęło na poziom nawilżenia. Pożegnałam się z problemem suchości skóry w tym obszarze. Poza tym pomaga mi w walce z niedoskonałościami. Przy regularnym użyciu zauważyłam, że jest ich zdecydowanie mniej i nie pojawiają się nowe. Kosmetyk nie wywołał żadnych niepożądanych efektów, jak uczulenie, pieczenie, czy tym podobne. O tego typu nieprzyjemnościach nie ma mowy.


Jest też niesamowicie wydajny. Zużyłam połowę buteleczki od końca maja. Wystarczają dwie pompki, aby rozsmarować serum na całej twarzy i szyi. Mogłabym troszkę ponarzekać na konsystencję, bo jest bardzo rzadka, produkt praktycznie spływa z palca, ale być może dzięki temu super się rozprowadza.


Gdybym miała wybrać jeden produkt do pielęgnacji twarzy pewnie wybrałabym o tego kolegę, o ile... byłby choć trochę tańszy. Za 30ml produktu zapłacimy około 250zł, czyli sporo. Mimo wszystko uważam, że warto w niego zainwestować. Ode mnie dostaje 5+.


Znacie ten produkt? Lubicie go? Koniecznie dajcie znać 

Pozdrawiam serdecznie! 

20:57

Kosmetyki do pielęgnacji twarzy

Kosmetyki do pielęgnacji twarzy

Hej! 
Jako że spodobał Wam się mój ostatni kosmetyczny wpis, postanowiłam iść za ciosem i przygotowałam coś nowego. Tym razem skupiam się na kosmetykach, które goszczą/będą gościły w mojej codziennej pielęgnacji twarzy. Jest tego trochę, ale używam tych produktów zamiennie, żeby potem wybrać te najlepsze. 


Najpierw różowe kosmetyki, czyli kolejno krem różany z Bielendy, płyn do demakijażu Alterra, olejek różany do mycia twarzy także z Bielendy i na koniec dwufazowy płyn do demakijażu oczu z Evree. Póki co wypróbowałam tylko płynu z Alterry oraz olejku różanego. Sprawdzają się dobrze. Płyn ładnie domywa oczy, nie podrażnia ich oraz nie wysusza skóry dookoła. Olejek zaś pięknie pachnie i dobrze radzi sobie z pozbyciem się wszelkich podkładów. Tak jak poprzednik nie wysusza skóry ani nie podrażnia jej. 


Serum do twarzy z Lab One dostałam na Meet Beauty od sklepu Naturals Pharm. Polubiłam się z nim od pierwszego użycia. Stosuję go na noc i na dzień, bo fajnie nawilża skórę i nie pozostawia tłustego filmu. Wydaje mi się, że poprawił się też lekko stan mojej cery. Jest wyposażony w pompkę, a takie rozwiązanie pasuje mi najbardziej. Za jedyny minus uważam jego konsystencję. No i cenę... Kosztuje aż 260zł.
 

Kremy marki Kosmetyki Dla już Wam przedstawiałam. Jeśli chodzi o specyfik na dzień, to lekko zmieniło się moje zdanie na jego temat. I to na lepsze. Przy dłuższym stosowaniu faktycznie zauważyłam efekty. Teraz stosuję go tylko na brodę, bo ten obszar stanowi dla mnie największy problem. 
Krem z Alterry kupiłam pod wpływem opinii innych. Znalazłam na grupie informację, że produkty tej firmy znikają z Rossmanna, a potem, że krem z wyciągiem z winogronu jest warto polecenia. Pobiegłam więc od razu do sklepu i tak zaczęła się nasza znajomość. Czy faktycznie zrobił na mnie dobre wrażenie? Jak najbardziej! To idealny krem na dzień. 


Maseczki standardowo stanowią dopełnienie pielęgnacji. Stawiam na cztery wypróbowane, czyli Rival de Loop, Bielendę, Ziaję i Dermaglin. Uwielbiam je. Naprawdę, mając maseczkę na twarzy najbardziej się odprężam. A poza tym cieszę się potem odświeżoną, oczyszczoną i nawilżoną skórą. 


Na koniec dwa kremy. Z Barwą znam się dobrze. Przez długi czas stał na czele mojej listy. Potem chciałam wypróbować coś innego i rozstaliśmy się na dwa lata. Mam nadzieję, że jego formuła nie uległa zmianie i, że znowu będę zadowolona z efektów. 
Krem z Bandi to dla mnie nowość i nie mogę się doczekać, kiedy go użyję. Zdam Wam dokładną relację, co myślę na jego temat. 

To by było wszystko. Znacie te produkty? Lubicie, czy wprost przeciwnie? Dajcie mi znać.
Chętnie poznam Wasze zdanie. 

Pozdrawiam serdecznie!
Copyright © 2016 Staram się ogarnąć , Blogger