Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul kosmetyczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul kosmetyczny. Pokaż wszystkie posty

19:59

Rossmannowe zakupy

Rossmannowe zakupy

Hej!
Dzisiaj przychodzę do Was z krótkim i konkretnym wpisem. Chcę Wam pokazać moje rossmannowskie nabytki z promocji 2+2. W sumie kupiłam z siostrą 12 produktów. Dominują oczywiście żele, ale nie zabrakło też antyperspirantów, produktów do higieny jamy ustnej i czegoś dla mężczyzn. Nie będę się rozwodzić co, jak i po co tylko zapraszam do przejrzenia dalszej części wpisu.






A co Wam udało się kupić na tej promocji? Czy może wstrzymałyście się tym razem? Koniecznie dajcie znać.

Pozdrawiam serdecznie?

15:22

Pościelowy wpis, czyli zakupy z Rossmanna

Pościelowy wpis, czyli zakupy z Rossmanna

Hej!
Dzisiaj przychodzę do Was ze skromnym wpisem dotyczącym moich rossmannowych zakupów :).
Udało mi się złapać kilka rzeczy z listy, a pozostałe pozycje musiałam na bieżąco zmieniać, gdyż brakowało moich kolorów albo kosmetyk był po prostu napoczęty. Chcę też stworzyć oddzielny wpis na temat moich spostrzeżeń odnośnie promocji. Nie wiem tylko, czy by Was zainteresował.

W pierwszym tygodniu mogliśmy kupić szminki. Na tą część cieszyłam się najbardziej, gdyż jestem małą maniaczką pomadek. Zdecydowałam się na cztery sztuki. Dwie pochodzą z Lovely, a dwie z Wibo. Wszystkie miałam już na ustach i powiem Wam, że wypadają fajnie. Nie są to mega wybitne produkty, ale spełniają moje wymagania. Mają piękne kolorki, dobre ceny i przyzwoitą trwałość.


Z Lovely wzięłam numerek 1 i 2. Potem trochę żałowałam, że nie skusiłam się na pozostałe, bo przypadły mi do gustu, a zwłaszcza dwójeczka. Kolor nie jest mocny, ale pięknie podkreśla usta.
Jedyneczka to idealny na co dzień nudziak.


Z Wibo zaś wzięłam dwie różne pomadki. Jedna to Lip Lacquer o numerze 3, druga to Juicy Color nr 4. Juicy Color nakłada się chyba najlepiej ze wszystkich i ma taki piękny soczysty kolor :)


Drugi tydzień przyniósł nam promocję na produkty do oczu. Z tym miałam najwięcej problemu. Wiedziałam, że kupię sobie coś z tych tańszych szaf, bo jak dla mnie droższe tusze dają ten sam efekt, więc nie widzę sensu w przepłacaniu. Ostatecznie zdecydowałam się na tusz z Bell i Wibo. Obydwa to dla mnie totalna nowość.


Trzecia część promocji wzbudziła chyba najwięcej pozytywnych reakcji, gdyż można było w jej trakcie kupić o prawie połowę taniej produkty do twarzy. Widziałam, że sporo pań z mojego miasta ładowało do koszyków po 3, 4 opakowania produktów z serii Loreal True Match. Mnie jakoś ta firma nie kusi. Wybrałam sprawdzony już podkład z Maybelline i Bieleny. Do tego dołożyłam jeszcze puder z Wibo i korektor z Bell.


W sumie wydałam około 75zł i liczę, że nie będę żałować ani jednej złotówki, ale wszystko wyjdzie w tzw "praniu".
A Wam co udało się kupić na promocji? A może odpuściliście sobie na ten czas wizyty w Rossmannie? Chętnie poczytam/zobaczę Wasze zdobycze :)

Pozdrawiam serdecznie!

Copyright © 2016 Staram się ogarnąć , Blogger