Pokazywanie postów oznaczonych etykietą instagram. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą instagram. Pokaż wszystkie posty

19:24

To co tam u mnie?

To co tam u mnie?

 Cześć wszystkim! 

Dziś mam dla Was wpis nieubraniowy, ale raczej pogadankowy. Chciałabym co nieco powiedzieć o moich ostatnich tygodniach, zebrać w jednym miejscu jakieś fajne wydarzenia, polecić książki, pochwalić się ciastami, które upiekłam :) Lubię takie wpisy czytać u innych dziewczyn, więc pomyślałam, że pora ten format kontynuować na moim blogu przy pomocy zdjęć z Instagrama. Oczywiście zapraszam Was na moje konta :) Zgaduję, że rozowa.szminka dobrze znacie, ale czy wiecie, że założyłam sobie też drugie konto staramsie.ogarnac?  

Oczywiście przyszła jesień, chociaż ostatnie dni były tak ciepłe, że nosiłam śmiało letnie ubrania. Mimo wszystko wcześniej zaczęłam się do tej pory roku przygotowywać. Powoli zbierałam w lumpie ciepłe swetry wśród których dominuje wełna, znalazłam piękny płaszcz oraz botki, a także wyposażyłam się za śmieszne pieniądze w fajną bordową torebkę. Nie chciałam robić tego na ostatnią chwilę, bo wiedziałam, że potem wszyscy rzucą się na swetry i w najtańsze dni nie uda mi się niczego ciekawego znaleźć. Więc Wasza Szminka w środku sierpnia przeglądała dział z wełnianymi sweterkami :) Ufarbowałam też włosy na rudo i... strasznie się cieszę, że zdecydowałam się na ten krok :)

Pieczenie stało się dla mnie czymś normalnym i nie ma tygodnia bez świeżego ciasta, ciasteczek czy drożdżówek. Uwielbiam to robić, bo potem nie mam problemu, żeby podzielić się z córcią, kiedy ona wyciąga rączki po słodkości. Mogę też kontrolować ilość cukru i wiem, że w moich wypiekach nie ma polepszaczy i innych cudów. Nie mogę powiedzieć, że wszystko wychodzi fenomenalnie, bo ja się dopiero uczę, ale... jest zjadliwe :) W ostatnim czasie po raz pierwszy robiłam klasyczną szarlotkę, kopiec kreta i ciasto kawowe, o które potem masa osób pytała.

A jak u mnie? Teraz jest dobrze, zaliczyłam spadek energii na początku miesiąca, ale się z niego wyleczyłam. Potem dopadła mnie znowu utrata motywacji z powodu ludzi, ale o tym może napiszę więcej innym razem. W skrócie chodziło o "koleżanki", o śmieszne wymówki i poczucie samotności, ale też zniechęciły mnie pojawiające się w internecie teksty typu "musisz to i tamto". Sama wiem, że nic nie muszę. No dobra, czuję, że muszę wyprowadzić psa na spacer i dać dziecku jeść. Reszty nie muszę, mogę co najwyżej chcieć :) Oczywiście w gorszych momentach był przy mnie Kuba, ale też okazało się, że mogę liczyć na fajną rodzinkę z Olszyna :) I już jest dobrze.

We wrześniu trochę też wychodziliśmy na miasto :) Poznałam lokal Sielanka, który był tak wychwalany przez pannę O i muszę przyznać, że jedzenie jak i porcje są na 5+. Oprócz tego wybraliśmy się do Brunnera, do Pomarańczy i na kawę do House Cafe :) Brakowało mi trochę takich wypadów, kiedy mogę się ładnie ubrać, umalować i nie martwić sprzątaniem ;) No i wszystko było połączone z przemiłym spacerem, więc jak dla mnie idealnie.

No dobra, drugie konto na IG. Po co? Czemu? Sporo osób o to pytało. Już odpowiadam... Poczułam się zmęczona tym gonieniem za idealnymi zdjęciami, za tym słynnym życiem z instagrama, więc... pomyślałam, że chcę mieć coś dalekiego od ideału. Po prostu zwykły profil, na którym pokażę proszek do prania, zapytam o najlepsze kapsułki do zmywarki, pochwalę się nowym ubrankiem dla Lilutki itd. Teraz może jeszcze profil nie hula, ale wiem, że jak się rozkręci, to raz :D

Ostatnie tygodnie to też oczywiście nasz krótki wyjazd nad morze. Nie będę tutaj wdawać się w szczegóły, bo próbuję zrobić wpis o pierwszych wakacjach z dzieckiem, ale w skrócie mogę stwierdzić, że było fajnie, wypoczęłam i naładowałam baterię. Zdecydowanie potrzebowałam zmiany miejsca, powietrza, chciałam zrobić coś innego niż na co dzień i wszystko się udało.

Książki, książki... Czytam głównie w wannie i w samochodzie, gdy jedziemy dalej niż 20km. Okazji nie mam za dużo, czasu też, ale coś tam przeczytałam. Bardzo spodobała mi się książka polskich autorki "Czereśnie zawsze muszą być dwie" oraz "Nie odpisuj". Najlepsze pozycje na mojej liście. Całkiem miło wspominam też "Uprowadzoną" Lisy Gardner oraz "Zawsze ktoś patrzy" Joy Fielding. Oprócz tego przebrnęłam przez Czarne nenufary, ale męczyłam je chyba od kwietnia i Dziewczyny które zabiły Chloe. Teraz kończę czytać "Zgubić i odnaleźć" od sławnej Daniele Steel i... to najgorsza książka, jaką czytałam.

Kawkuję jak zawsze, chociaż we wrześniu chętniej sięgałam po herbatkę malinową z Herbapolu (to żadna reklama). Ciągle marzy mi się prawdziwy ekspres, kóry zrobi kawkę z pianą i wiem, że w końcu się go doczekam. Po prostu musi chwila minąć. Poza tym... określiłam sobie priorytety wydatkowe i ekspres trafił na sam koniec :)

Lila rośnie, uczy się nowych rzeczy i z leżącego bobasa stała się bardzo ruchliwym bobasem. Chce wstawać przy pralce, łóżku, stoliku, krześle, wszystkim, a ja muszę jej pilnować, bo już widzę, jak się przewraca i płacze. Ciężki czas. Co i rusz od starszych pań słyszę pytania, czy chodzi. Nie, nie chodzi samodzielnie. Nie gonimy jej, nie panikujemy, a na każdy tekst typu "a bo moja to już chodziła" odpowiadam w myślach "ale chwalisz się czy żalisz?". Może wrednie, ale... trudno ;) Nie popieram tego wyścigu wśród dzieci i porównywania. Sama jako dziecko musiałam być idealna, żeby babcie miały się czym chwalić wśród znajomych. Nie chcę kontynuować tego zwyczaju, tylko skupić się na tym, aby dziecko rozwijało się dobrze i w odpowiedniej atmosferze.

Kosmetyki... o tym też będzie nieco więcej w oddzielnym wpisie, bo lubię kosmetyki i wielką radość daje mi zużywanie ich. Nie robię sobie teraz wypasionych wieczorków spa, ale zawsze jakiś olej, balsam czy maseczkę uda mi się przemycić. W wakacje poznałam też lepiej markę Nacomi i bardzo się z nią polubiłam. Próbuję też zużywać kolorówkę z różnym rezultatem, ale... kto nie próbuje, ten nie pije szampana :) 

 

To wszystko co chciałam Wam powiedzieć :) 

Pozdrawiam serdecznie! 

15:13

#inspirująceprofilenainstagramie

#inspirująceprofilenainstagramie

Hej!
Pora na kolejny wpis z serii #inspirująceprofilenainstagramie. Pewnie już to mówiłam, ale lubię go przygotowywać. Lubię dzielić się z Wami świetnymi profilami na instagramie i zawsze mam nadzieję, że w jakiś minimalny sposób pomogę autorom profili.
Zazwyczaj wybieram te mniej znane konta, które nie mają miliona k obserwujących, bo są dla mnie ciekawsze. Wiem, że przykładają się do każdego zdjęcia i publikują je, bo to lubią, bo faktycznie chcą inspirować.
Dzisiaj wybrałam nieco więcej profili niż zazwyczaj z różnych kategorii.



Nie obserwuję zbyt wielu profili dotyczących jedzenia, ale ten uwielbiam. Każde ciasto czy tort wyglądają wyjątkowo, mają w sobie coś z małego dzieła sztuki. Często też oglądam zdjęcia i myślę sobie, na jaką okazję zamówiłabym sobie akurat to konkretne ciacho. Widać, że autorka wkłada w pracę całe serce. 


Powiem Wam szczerze, że wystrzegam się kont, na których dominują zdjęcia dzieci. Są zwykle zbyt przesłodzone i wcale nie wywołują u mnie pozytywnych emocji. Ten profil jest jednak inny. Wszystko w nim jest dla mnie wyważone, a co za tym idzie, piękne. Podoba mi się prostota na zdjęciach, która od razu przykuwa moją uwagę.


Jest to jeden z moich ulubionych profili, bo dominuje na nim fotografia... kubka z kawą. Aż nie mogę wyjść z podziwu jak pięknie można zaprezentować kawę, czyli rzecz... absolutnie normalną, zwyczajną, codzienną. Każdą pojedynczą fotografią się zachwycam i mam nadzieję, że sama kiedyś zrobię chociaż w 10% tak dobre zdjęcie jak autorka tego profilu. 


Profil typowo kosmetyczny, ale przez to inspirujący. Dominuje na nich biel, ale profil nie jest przez to nudny. Widać, że Natalii zależy, żeby profil pozostał spójny, ale też żeby żadne zdjęcie nie było takie samo jak poprzednie. Poza tym lubię autorkę także jako blogerkę.



Profile wnęrzarskie darzę szczególną sympatią. Oglądanie całych pokoi, czy nawet fragmentów stołu,biurka, czy wanny sprawia mi niesamowitą frajdę. Wyobrażam sobie wtedy, jak będzie wyglądać moje gniazdko. Myborhouse to profil, na którym panuje super klimat. Wnętrza są przytulne, ale nie panuje w nich przesadny minimalizm.



Profiil ten odkryłam niedawno, ale z miejsca przypadł mi do gustu. Panuje na nim lifestylowy klimat, czyli każdy znajdzie tam coś dla siebie. Mnie oczywiście najbardziej przypadły do gustu zdjęcie kawy :) 
 


I jeszcze jeden fantastyczny profil. Sylvia dodaje piękne, jasne i minimalistyczne zdjęcia, które nie wiem czemu, ale mnie już lekko przywodzą na myśl zimę i święta. Znalazłam tam masę świetnych ujęć kawy, ubrań oraz jesieni. 

To wszystko na dzisiaj. Mam nadzieję, że zafundowałam Wam sporą dawkę inspiracji. 
Dajcie znać, czy kojarzycie już te profile, czy dopiero będziecie je odkrywać. 

Pozdrawiam serdecznie!

21:32

Inspirujące profile na instagramie

Inspirujące profile na instagramie

Hej!
Dawno nie było takiego wpisu, więc nadrabiam zaległości. Zebrałam dla Was kilka naprawdę fajnych profili. Starałam się trzymać zasady, że każde konto należy do innej kategorii, ale nie do końca mi się to udało. Nie przedłużam, tylko zapraszam do dalszej części wpisu.



Klaudię pamiętam z jej bloga. Zawsze miała świetne zdjęcia. Potem zaczęłam śledzić ją na instagramie, gdzie wcale sobie nie odpuszcza. Zdjęcia są kolorowe i przyciągają uwagę. Prezentowany jest na nich tzw. lifestyle. Miłośnicy mody, kosmetyków, czy kadrów z życia codziennego znajdą na pewno coś dla siebie. 
 


Profil Mary uwielbiam. Za prostotę, za brak nadęcia, za to, że nie jest modny. Dominują zdjęcia kawy, jednak nie znajdziecie dwóch takich samych. Poza tym lubię ujęcia typowo turystyczne. Oglądam je i myślę sobie, że muszę jechać w to miejsce, bo wygląda tak pięknie. 
 


Instagram World Charlotte wypełnia moda. I nic dziwnego. Dziewczyna ma świetny gust i jak dla mnie jest jedną z lepiej wyglądających blogerek. Dziwię się, że obserwuje ją tak mała liczba osób, bo mnie niesamowicie inspiruje. Widać, że każde ujęcie jest dopracowane. 
 


Ten profil odkryłam stosunkowo niedawno, ale od razu przepadłam. Znalazłam tutaj wszystko to, co lubię. Wnętrza, paznokcie, kosmetyki i... rudości. Andrea jest chyba najpiękniejszym rudzielcem, jakiego widziałam. Zwróćcie uwagę na jej wersję Meridy. Mnie urzekła. Lubię też w tym profilu to, że dominują "swojskie" klimaty. 
 


Jeśli lubicie koreańskie kosmetyki albo kosmetyki w ogóle, to polecam Wam zerknąć na ten profil. Oprócz zapoznania się z nowymi produktami, nacieszycie oko naprawdę ładnymi zdjęciami. Mnie podoba się w nich szczególnie to, że skupiają się na jednej, konkretnej rzeczy. 
 


Zdradzę Wam, że nie przepadam za fitness profilami i obserwuję tylko kilka. Ten profil przypadł mi jednak szczególnie do gustu, bo znalazłam tutaj masę ciekawych i prostych przepisów. Na szczęście dla mnie dominują zdrowe słodkości, które nie tylko przyjemnie się je, ale też podziwia na zdjęciach. Poza tym Paulina sprawia wrażenie bardzo sympatycznej osoby. 

No i to by było na tyle. Znacie przedstawione przeze mnie profile? Jeśli nie, to koniecznie to nadróbcie, bo warto. 

Pozdrawiam serdecznie!

15:30

Inspirujące profile na instagramie 4

Inspirujące profile na instagramie 4

Hej!
Już po raz kolejny prezentuję Wam kilka inspirujących profili na instagramie. Cieszę się, że ta seria spotyka się z pozytywnym odbiorem. Często dostaję od Was informację, że mogliście dzięki mnie poznać nowe konta przepełnione pięknymi zdjęciami.
Z drugiej jednak strony zdradzę Wam, że tworzenie tej serii wiąże się z pewnym problemem. Zawsze pytam o zgodę na wykorzystanie screenu profilu i często na odpowiedź muszę czekać długo. Niektóre przychodzą po miesiącu i wtedy mam problem, które profile wykorzystać. Czy te, które upatrzyłam sobie właśnie miesiąc temu, czy te wybrane dosłownie przed chwilą. Po drugie czasem spotykam się z masą pytań typu: "a po co to? a kiedy będzie wpis? a czy będę oznaczona? a co o mnie napiszesz?". Jeśli mam być szczera to, po fali takich zapytań rezygnuję z profilu. Ja rozumiem, że nikt od razu się nie zgodzi, bo przecież musi wiedzieć, w jakim celu chcę użyć cudzych zdjęć, ale niektórzy swoją drobiazgowością przesadzają.



Zacznę może od Meri, czyli od osoby która na ogół mnie inspiruje. Ma świetnego bloga, świetny profil na insta, masę czytelników, a przy tym wydaje się być fajną osobą. Na moje pytanie odpowiedziała praktycznie od razu i zareagowała na pomysł pozytywnie. Znajdziecie u niej masę mody, ale też wiele pięknych ujęć, które po prostu chce się oglądać. 



Profil Pati odkryłam stosunkowo niedawno i z miejsca mi się spodobał. Chociaż nie brakuje u niej bieli, to jednak całe konto nie jest nudne. Bardzo podobają mi się ujęcia wnętrz, ale także codzienne zdjęcia. 



Maja to dla mnie jedna z lepiej ubranych osób w blogosferze. Po cichu podziwiam każde jej zestawienie, które wypełniają właśnie profil na Istagramie. Prócz mody Pukkalifestyle serwuje nam także równie świetne zdjęcia kosmetyków, dzieciaków, czy kawy :) Dla mnie jest pięknie! 



Teraz przechodzimy do typowo kosmetycznego profilu. Zdjęcia Eweliny są kolorowe, a jednocześnie niesamowicie przyjemne dla oka. Widać, że wkłada serce w najmniejszy detal i każdy element ma swoje miejsce. O swojej przychodzie z fotografią i o rozwoju w tym kierunku opowiedziała w ostatnim wpisie, który polecam, bo na serio jest świetny. 


To wszystkie profile, które chciałam Wam dzisiaj przedstawić. Polecam je odwiedzić, no i się zainspirować. A może Wy polecicie mi swoje ulubione konta? Najlepiej o podróżach i DIY :) 

Pozdrawiam serdecznie! 

15:30

Czego nie lubię w Instagramie?

Czego nie lubię w Instagramie?


Hej!
Ktoś, kto stworzył aplikację Instagram, z pewnością musiał być geniuszem. Aplikacja jest prosta w obsłudze, ułatwia prowadzenie biznesu, bo dzięki niej trafiamy do większej ilości osób, możemy dzielić się pięknymi miejscami, poprawiać nieco mniej piękne zdjęcia przy pomocy filtrów, rozmawiać, prowadzić relację z wydarzenia, czy nawet otwierania głupiej przesyłki, a nawet podnosić swoje ego, poprzez zbieranie milionowej ilości serduszek.

Sama przez długi czas byłam wielką fanką Instagrama i żałowałam, że tak mało osób posiada na nim konto. Instagram wydawał mi się być idealnym fotopamiętnikiem, bo publikowałam na nim kawę wypitą w praskiej kawiarni, zdjęcie nowej sukienki, a także szczęśliwe momenty.

Niestety stało się coś złego i Instagram najzwyczajniej w świecie się popsuł. I pomijam tutaj względy techniczne, które od pół roku pozostawiają wiele do życzenia (ktoś też ma problem z publikowaniem filmów? ja wcale nie mogę tego zrobić), chodzi mi bardziej o użytkowników. Pozwólcie, że opowiem Wam, czego w Instagramie nie lubię.

1. Nabijaczy - znacie ich na pewno. A może nawet ktoś z Was nim jest. Kogo mam na myśli? Oczywiście osoby, które nabijają setki serduszek i obserwują masę osób, aby po pięciu minutach... kliknąć opcję "przestań obserwować". Instagram sam w sobie pokazuje tylko szczęśliwą informację, że ktoś zaczął nas śledzić, ale nie pokazuje, że przestał to robić. Masa osób odwdzięcza się i dołącza do grona "fanów" takiej osoby i niestety nie wyłapuje, że była to tylko strategia. Dla Nabijaczy nie liczy się profil czy osoba, a liczba obserwatorów. Heloł, w końcu za to można dostać geszenki.

2. Brak dialogu - niestety, ale 95% ludzi nie komentuje zdjęć. Zostawi serduszko i już. Niby fajnie, dobre i to, ale... kiedy zostawiam jakieś pytanie pod zdjęciem, miło by było znaleźć pod nim jakąś odpowiedź. Sama staram się komentować możliwie dużo zdjęć, bo wiem, że dialog też jest ważny. Kiedyś on istniał, teraz chyba ludziom szkoda czasu na napisanie kilku słów.

3. Wtórność - zauważyliście, że 3/4 profili jest taka sama? Biel, flatlay, do tego obecnie słynny liść, flamingi albo ananasy. Jak zdjęcia z wakacji, to z tego samego miejsca. Jak zdjęcia ubrań, to u każdego tych samych. Ciężko jest znaleźć profil, który by się wyróżniał, który byłby inspirujący. Na serio można mieć piękny profil, z pięknymi zdjęciami, ale jednocześnie taki, który nie jest jednym z wielu.

4. Konta typu "zbierz 1000 followersów w minutę" - no co i rusz znajduję pod zdjęciem ofertę od takich sztucznych profili, że za opłatą wypromują mój profil. Kasuję je zawsze, ale czasem już mi ręce opadają. Co się stało z normalną pracą nad swoimi kanałami w social media? Czyżby wyszła z mody?

5. Hasztagi typu #followme #likeme - śmierdzi desperacją. Jeśli masz fajny profil, to ludzie to zauważą i zostaną. Nie trzeba o to żebrać, na serio.

6. Zero naturalności - być może naiwnie, ale długo żyłam w przekonaniu, że Instagram ma być z założenia naszym pamiętnikiem, gdzie będziemy po prosu wstawiać zdjęcia bez zbędnej spiny. Niestety... masa zdjęć przed publikacją jest poprawiana milion razy, a pozę zaczyna się ćwiczyć tydzień wcześniej.

Wpis proszę potraktować z pewnym dystansem. Nie chodzi mi w nim o jakiekolwiek naśmiewanie się z osób, które stosują wyżej wymienione taktyki, a jedynie przedstawienie swojego zdania. Niestety przypuszczam, że co najmniej jedna osoba obrazi się na mnie za ten wpis, bo zgaduję, że odnajdzie w nim siebie. Cóż... trudno. Dystans to podstawa ;)

Oczywiście proszę Was o wyrażenie swojego zdania. Za co Wy nie lubicie tej aplikacji? A za co ją uwielbiacie? Koniecznie dajcie znać! :)

Pozdrawiam serdecznie!

16:00

inspirujące profile na instagramie #3

inspirujące profile na instagramie #3


Hej!
Dawno nie było takiego wpisu, więc postanowiłam to zmienić. Dzisiaj przedstawię Wam cztery absolutnie wyjątkowe profile na instagramie. Wszystkie są z nieco innej kategorii, więc liczę, że każdy znajdzie coś dla siebie.



Masa pięknych zdjęć i książek. Tutaj szukam informacji, co warto przeczytać i co fajnie wygląda w obiektywie. Po ostatnim zdjęciu wnioskuję, że Pani Karolina jest osobą z dystansem do siebie, a to cenię sobie w blogerkach. 



Szukacie inspiracji wnętrzarskich? Koniecznie zajrzyjcie na ten profil. Tutaj wszystko jest pięknie dopracowane i, co najważniejsze dla mnie, we wnętrzach nie panuje przesadny minimalizm. Ja inspiruję się w 200% i zazdroszczę autorom takiego wyczucia smaku.



Rozalia to przede wszystkim blogerka modowa. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy komentowałyśmy sobie wpisy. Ma jednak również wspaniały profil na instagramie. Pokazuje na nim nie tylko swoje stylizacje, ale też kosmetyki i codzienne życie. Każda fotografia ma w sobie to coś. 



Dla takiej maniaczki wycieczek małych i dużych ten profil to po prostu ideał. Julia i Sam pokazują na nim ujęcia z podróży, które zachęcają mnie do rzucenia wszystkiego i odkrycia danego miejsca. Zdjęcia są po prostu przepiękne i udowadniają, jak piękny jest nasz świat! 

Znacie przedstawione przeze mnie profile? A może sami polecicie mi jakieś fajne? 

Pozdrawiam serdecznie! 

17:34

Instagramowy skrót ostatnich tygodni

Instagramowy skrót ostatnich tygodni

Hej!
Mam za sobą bardzo miły weekend oraz tydzień, który przyniósł same niespodzianki. Można powiedzieć, że sesję mam już za sobą. Póki co wygrywam, zostało ostatnie zaliczenie.
Niestety brak czasu nie pozwolił mi przygotować jakiś konkretnych zdjęć, dlatego pomyślałam, że wrócę do starego zwyczaju i pokażę Wam instagramowy skrót z ostatnich tygodni.


Nie może zabraknąć u mnie nowości kosmetycznych, chociaż muszę przyznać, że niestety pojawiło się ich u mnie zbyt wiele. Dwa tygodnie temu powiedziałam sobie stop i teraz systematycznie zużywam to, co mam. Czuję jednak, że na spokojnie zostanie mi i zestaw na październik :) Może powinnam pomyśleć o jakimś rozdaniu?
 

Kosmetyki niżej to fragment prezentów, jakie dostałam po Meet Beauty. Jestem ciekawa szczególnie maseczki z Eveline. Mam nadzieję, że fajnie się u mnie sprawdzi. 
 



Jeśli czegoś u mnie nie może zabraknąć, to z pewnością wycieczek. Kwiecień minął mi właśnie pod znakiem podróży, bo w ciągu 8 dni zobaczyłam Berlin, Lipsk, Weimar oraz Wrocław. Każde miasto coś w sobie ma i koniecznie muszę tam wrócić, bo spędziłam tam zdecydowanie zbyt mało czasu.



 Zdecydowanie można mnie nazywać butoholiczką. W ciągu dwóch tygodni przybyło mi 5 par. Nie miałam jeszcze sszansy wypróbować różowych koturnów, ale czekam tylko na ładny dzień i lecę w nich podbijać świat.


Zdjęć z Meet Beauty nie mam niestety wiele. Jeśli chodzi o wykład, to koniecznie chciałam uczestniczyć w jednym, który prowadziła Red Lipstick Monster. Czasem się z nią nie zgadzałam, ale fajnie było zobaczyć ją na żywo. Bije od niej mega pozytywna energia.


To wszystko Kochani! 
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam udanego tygodnia!

10:00

Inspirujące profile na instagramie

Inspirujące profile na instagramie

Hej!
Jakiś czas temu pojawił się na blogu pierwszy wpis ze zbiorem inspirujących profili na Instagramie. Pomyślałam, że fajnie byłoby to kontynuować, bo przecież co chwilę trafiamy na nowe, ciekawe i przepiękne konta, o których warto wspomnieć. Pomyślałam, że warto zrobić z tego co miesięczną serię. Postaram się też zawsze umieścić sześć profili, każdy o innej tematyce.

Dziś wyjątkowo przedstawię Wam ich pięć :)




Natalia jako pierwsza trafia do kategorii #kosmetyki. Uwielbiam to, że jej zdjęcia są jasne, estetyczne, głównie z białym tłem, ale nie pozostają nudne. Moje ulubione to te z paznokciami - stanowią sporą inspirację dla hybrydomaniaczek. 
 


Ola to prawdziwa inspiracja jeśli chodzi o zdrowe posiłki i motywację do ćwiczeń. Oglądam też jej filmiki i przez nie zaczęłam ją odbierać jako sympatyczną dziewczynę, z którą każdy mógłby się zaprzyjaźnić. Poza tym znajdziecie też na jej profilu zdjęcia codziennych inspiracji, czy garść kosmetyków. Chyba każdy znajdzie coś dla siebie :) 
 


Zdjęcia Beaty wydają się być dopracowane w każdym calu. Moje oko niesamowicie cieszą, a najbardziej te, przedstawiające stylizacje. No cudne są! Muszę też przyznać, że autorka bloga mywayof ma niesamowity styl. Widać, że lubi ciuchami wyrazić siebie, a nie jedynie ślepo podążać za trendami. 



Jeśli ktoś miałby urządzić mój dom, to z pewnością poprosiłabym o to autorkę tego profilu. No dawno nie widziałam tak pięknych zdjęć wnętrz. Uwielbiam w nich to, że nie są przesadnie proste, minimalistyczne. Zresztą, przekonajcie się sami. 



Na koniec profil z najpiękniejszymi zdjęciami jedzenia i roślin. Poza tym Kinga na swoim profilu publikuje zdjęcia kosmetyków, ale też przyrody. Niby wszystko, ale każde zdjęcie idealnie pasuje do poprzedniego. No uwielbiam! 

To by było na tyle Kochani. Znacie może przedstawione przeze mnie konta? Czy dopiero będziecie nadrabiać zaległości? 
Zapraszam Was też oczywiście na mój profil KLIK

Pozdrawiam serdecznie!
Copyright © 2016 Staram się ogarnąć , Blogger