Pokazywanie postów oznaczonych etykietą instamiks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą instamiks. Pokaż wszystkie posty

17:34

Instagramowy skrót ostatnich tygodni

Instagramowy skrót ostatnich tygodni

Hej!
Mam za sobą bardzo miły weekend oraz tydzień, który przyniósł same niespodzianki. Można powiedzieć, że sesję mam już za sobą. Póki co wygrywam, zostało ostatnie zaliczenie.
Niestety brak czasu nie pozwolił mi przygotować jakiś konkretnych zdjęć, dlatego pomyślałam, że wrócę do starego zwyczaju i pokażę Wam instagramowy skrót z ostatnich tygodni.


Nie może zabraknąć u mnie nowości kosmetycznych, chociaż muszę przyznać, że niestety pojawiło się ich u mnie zbyt wiele. Dwa tygodnie temu powiedziałam sobie stop i teraz systematycznie zużywam to, co mam. Czuję jednak, że na spokojnie zostanie mi i zestaw na październik :) Może powinnam pomyśleć o jakimś rozdaniu?
 

Kosmetyki niżej to fragment prezentów, jakie dostałam po Meet Beauty. Jestem ciekawa szczególnie maseczki z Eveline. Mam nadzieję, że fajnie się u mnie sprawdzi. 
 



Jeśli czegoś u mnie nie może zabraknąć, to z pewnością wycieczek. Kwiecień minął mi właśnie pod znakiem podróży, bo w ciągu 8 dni zobaczyłam Berlin, Lipsk, Weimar oraz Wrocław. Każde miasto coś w sobie ma i koniecznie muszę tam wrócić, bo spędziłam tam zdecydowanie zbyt mało czasu.



 Zdecydowanie można mnie nazywać butoholiczką. W ciągu dwóch tygodni przybyło mi 5 par. Nie miałam jeszcze sszansy wypróbować różowych koturnów, ale czekam tylko na ładny dzień i lecę w nich podbijać świat.


Zdjęć z Meet Beauty nie mam niestety wiele. Jeśli chodzi o wykład, to koniecznie chciałam uczestniczyć w jednym, który prowadziła Red Lipstick Monster. Czasem się z nią nie zgadzałam, ale fajnie było zobaczyć ją na żywo. Bije od niej mega pozytywna energia.


To wszystko Kochani! 
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam udanego tygodnia!

13:35

Instamix z wakacji

Instamix z wakacji

Hej!
Pogoda w dalszym ciągu nie dopisuje, dlatego na dzisiaj przygotowałam instagramowy miks. Dawno nie było czegoś takiego na moim blogu, dlatego zebrałam w jednym miejscu wszystkie fotografie z wakacji, jakie pojawiły się na moim profilu :) Jeśli ktoś jeszcze mnie nie obserwuje, a miałby ochotę, to zapraszam TUTAJ.


Standardowo nie może u mnie zabraknąć kawy. Najczęściej stawiam na tradycyjne latte, ale lubię też czasem spróbować czegoś nowego. Praktycznie zawsze robię też kawusiom zdjęcie. Początkowo Marcin marudził, kiedy wyciągałam telefon, a potem się przyzwyczaił i cierpliwie czeka, aż skończę.


Latem nadrabiam owocowe zaległości. Jem masę malin i borówek, robię z nich koktajle, czy ciasta. Musze się nimi nacieszyć na zapas, bo niestety sezon trwa krótko.


Staram się też w miarę regularnie wstawiać kosmetyczne zdjęcia. Czasem są to nowości, czasem hity, którymi chcę się z Wami na szybko podzielić, a czasem pytam o opinię. Czwarte zdjęcie okazało się być hitem, bo zebrało ponad 300 serduszek, co niesamowicie mnie zaskoczyło.


Wakacje to też dla mnie sezon zbierania pocztówek. W te wakacje postawiłam sobie za cel zabrania 150, a ostatecznie otrzymałam ich trochę ponad 200 :) Mojej przygody z postcrossingiem oczywiście nie kończę, więc nadal będę się chwalić moimi nowościami.


W lipcu często gościliśmy w sąsiednim województwie. Byliśmy w Ciechocinku, Bydgoszczy, Toruniu i Golubiu. Spełniłam też swoje małe życzenie i w końcu zawitałam w sklepie Ikea :)


Na lipiec przypadł też nasz wakacyjny wyjazd w góry. Oglądaliśmy przepiękne krajobrazy, a przy okazji zawitaliśmy w nowych miejscach. Wielką frajdę sprawiła mi wizyta w Zoo Safari w Dvur Kralove.



W sierpniu z kolei odwiedziliśmy stolicę. Mieliśmy na dobrą sprawę tylko dwa dni, ale wydaje mi się, że wykorzystaliśmy ten czas na 100%. Podobało mi się to, że dobraliśmy takie atrakcje, aby każdemu przypadły do gustu. Ja wróciłam bardzo zadowolona i pewnie już niedługo znowu pojawię się w Warszawie.
 

W ostatnich tygodniach pojawiło się też sporo zdjęć Bunieczki. Niestety maleństwo nie lubi pozować, jest za bardzo ruchliwa i nie lubi siedzieć w jednym miejscu :)


Nie może też u mnie zabraknąć odrobiny słodyczy. Uwielbiam wypady na desery do Grycana, ale też koktajle po zakupach.


Nie wiem jak Wy, ale ja co roku wywołuję zdjęcia. Zbieram większą ilość i najczęściej czekam na promocje w jednym punkcie. Nie ma nic lepszego niż zimą powspominać wakacyjne wojaże, bo to sprawia, że od razu robi się cieplej.
Gry planszowe to mój hit ostatnich miesięcy. Naprawdę bardzo wam polecam zebrać rodzinę, czy znajomych i pograć sobie w Chińczyka czy Monopoly.
Buty z ostatniego zdjęcia to moje łupy z second handu. Zapłaciłam za nie 27zł :) Czarne botki już wielokrotnie widzieliście w stylizacjach, a reszta grzecznie czeka na swoją premierę.


Była Warszawa, był Ciechocinek, to pora na ujęcia z mojego rodzinnego Płocka. Stare miasto to moje ulubione miejsce, a zwłaszcza park przy katedrze. Jest tam przepięknie, szczególnie teraz, kiedy liście zmieniły kolor.
 

Kilka zdjęć stylizacji :) Nie pojawiło się ich szczególnie dużo, bo często zapominam, żeby zrobić takie pojedyncze zdjęcia, a wiem, że spotykają się raczej z pozytywnym odbiorem.

To by było wszystko :)
Pozdrawiam i do kolejnego (mam nadzieję, że ciuchowego) wpisu!

14:55

Instamiks V

Instamiks V

Hej!
W ostatnich dniach nałożyło się na siebie kilka nieprzyjemnych dla mnie spraw, dlatego też póki co nie jestem w stanie, aby przygotować dla Was zdjęcia stylizacji. Liczę, że po sesji wszystko wróci do normy. Oczywiście nie będę Was przez kilka kolejnych dni zaniedbywać :)
Na dzisiaj przygotowałam dawno niepublikowany Instamiks. Dominują w nim raczej moje zdjęcia, gdyż ograniczyłam ostatnio zakupy do minimum. W wakacje planujemy razem z Marcinem sporo podróżować, więc pewnie Instagram zapełni się zdjęciami pięknych widoczków :)


Nie wiem, czy wiecie, ale kolekcjonuję koty :) Ten srebrny pochodzi z wyprzedaży w Home&you. Jest przeuroczy.
Kosmetyki to zdobycze z rossmannowych promocji. Miałam nawet przygotować na ich temat oddzielny wpis, ale coś się nie złożyło.


Standardowo nie może zabraknąć kawy :) Ostatnio rzadko decydujemy się z Marcinem na ten sposób spędzania popołudnia, ale winę zrzucam na tzn gorący okres na uczelni.


Jakiś czas temu testowałam z Puszkiem masę nowych dla nas smaków herbaty Lipton. Moje ulubione to te typowo owocowe, są najlepsze na ciepłe miesiące.
Czekolada bez laktozy to z kolei mój prezent dla Marcina :) Takie drobne podziękowanie za trenowanie mnie na siłowni.







Niestety przez te kilka ostatnich tygodni udało mi się zrobić tylko 2 zdjęcia z Puszkiem, z czego jedno nie nadaje się do publikacji na blogu.


Jak Wam ostatnio wspominałam, wróciłam do postcrossingu. Z lewej widzicie moje ostatnie zamówienie na Postrabbit, a z prawej drobne znaczkowe zakupy z Jarmarku Tumskiego.


A na koniec Bunia :) Zrobiła się już taka duża i tak samo jak ja uwielbia popołudniowe drzemki.

To by było na tyle :)
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie!

16:42

Instamiks III

Instamiks III

Hej!
Na dziś zaplanowałam coś, czego dawno nie było, czyli Instamiks :) Miał się on pojawić na początku miesiąca, ale stwierdziłam, że lepiej jest oddzielić kolejne części chociaż kilkoma wpisami innego typu.
Nazbierało mi się trochę zdjęć przez te półtora miesiąca. Na Instagramie udzielam się chyba najczęściej, gdyż jest to dla mnie najprostszy sposób, aby coś pokazać i napisać. Poza tym Instagram niczego nie blokuje i nie ogranicza zasięgu w przeciwieństwie do Facebooka.


 Na pierwszy rzut idą paznokcie :) Po czerni i brązach zamarzyły mi się piękne, wiosenne kolory. Marlena zawsze wie, co chodzi mi po głowie i przenosi te pomysły na moje pazurki :) W poniedziałek wybieram się do niej ponownie i tym razem chcę zdecyduję się na żółty i niebieski. 


W marcu próbowałam też brać udział w #Springphotochallenge, ale różnie to wychodziło. Czasem zapomniałam, czasem nie miałam czasu, a czasem po prostu nie mogłam odnieść się do tematu dnia. Zrealizowałam punkt z biżuterią i kolorem różowym.


Nie mogło też zabraknąć selfie :D Chociaż od marca pojawiło się ich troszeczkę mniej niż zawsze.


Ostatnio dopadła mnie mała obsesja dotycząca kwiatów we wnętrzu. Bez przerwy je wymieniam, bo stanowią piękny akcent w pokoju. Najczęściej decyduję się na tulipany i goździki, bo za różami po prostu nie przepadam.


Jeden z wolnych dni poświęciłam z Puszkiem na buszowanie po ulubionym secondhandzie. Konkretnie się obkupiłyśmy w rzeczy zarówno pasujące na obecne pogody, jak i na lato. Nie mogę się doczekać, aż to wszystko Wam pokażę.



W ostatnim czasie zdecydowanie rzadziej wychodziłam z Marcinem na kawę. Teraz chcemy to nadrabiać, bo obydwoje uwielbiamy ten zwyczaj. I Wy chyba też lubicie moje kawowe zdjęcia :)


W okresie Wielkanocy na moim Instagramie dominowały zdjęcia jedzenia i dekoracji. Sporym zainteresowaniem cieszyły się zdjęcia z wielkimi pisankami, jakie pojawiły się przed płockim ratuszem. Muszę przyznać, że moje miasto w końcu pozytywnie zaskoczyło.



Bunia pojawiła się u nas ponad tydzień temu i od razu stała się centrum zainteresowania nie tylko mojego, ale też Misi. Nawet Marcin nie mógł się jej oprzeć.




Na koniec drobne zakupy i prezent od Emotikon Biżuteria. Obydwie pary okularów kupiłam w Pepco za 10zł. Zgadnijcie które są moje, a które Puszka. Biżuterię szczerze polecam, bo to prawdziwe cukierki :)

21:59

Luty na zdjęciach

Luty na zdjęciach

Hej!
Jak się pewnie domyślacie, dzisiaj serwuję Wam instagramowy miks z lutego :) Jeśli chcecie być ze mną na bieżąco, to zapraszam do obserwowania o TUTAJ :) Od 1 marca zaczęłam wiosenne wyzwanie skupiające się na kosmetykach, o którym oczywiście napiszę, jak tylko się skończy.

Przejdźmy do rzeczy :)


W lutym próbowałam fotografować podłogowe stylizacje, ale zwykle wychodziło tak, że jak już byłam ubrana, to przypominałam sobie o zdjęciu. Mam nadzieję, że teraz uda mi się zrobić więcej tego typu zdjęć, bo chyba przypadły Wam do gustu :)


Oczywiście Instagram nie istniałby bez różnego typu selfie :) Sama nie często się na nie decyduję, ale czasem mi się zdarzy ;) Przy okazji mogę Wam pokazać nowe kolory szminek, czy fragmenty ubrań.


W ładne, słoneczne dni zdarzało mi się też robić zdjęcia otoczenia. Ostatnio Marcin podpowiedział mi, że powinnam się na nie częściej decydować, bo miło ogląda się ładne miejsca.


Udało mi się znaleźć słodkie, pastelowe pudełko i od tak dawna wymarzone osłonki na doniczki. Poza tym nabyłam nowe ramki na zdjęcia, a na koniec miesiąca skusiłam się na wyprzedaż w BijouBrigitte. Naszyjniki kosztowały 10zł, okulary z kolei są z Sinsaya.


Kilka nowości z second handu :) Ostatnio przybyło mi sporo sukienek, z czego niesamowicie się cieszę.


Z lewej strony widzicie nowego członka naszej rodzinki :) To już ósme "dziecko". Nie zabrakło też w lutym wyjść na kawę :)


A na koniec kosmetyki :) W Biedronce znowu pojawiły się organizery na kosmetyki i oczywiście od razu pobiegłam po jeden. Na kolejnym zdjęciu widać mój codzienny zestaw do makijażu. Na dole zaś są moje ostatnie zamówienia: jedno kosmetyczne, a drugie torebkowe :)

Pozdrawiam serdecznie!
Copyright © 2016 Staram się ogarnąć , Blogger