Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krata. Pokaż wszystkie posty

13:53

Strój uczennicy

Strój uczennicy

Hej!
Powiem Wam, że powrót na zajęcia wcale nie okazał się być koszmarem. Wprost przeciwnie. Póki co wszystko zapowiada się pozytywnie i oby takie pozostało. Ten rok ma być kluczowy, bo zakończy pewien etap. Powiem Wam, że mając prawie pierwszy dyplom, widzę wszystko inaczej. Zastanawiam się też nad ciągiem dalszym, bo nie ukrywam, że chcę się uczyć dalej. Sporo w moim myśleniu zmieniła też współpraca z dziećmi. Dzięki temu rozważam podjęcia się takich kierunków, które jeszcze dwa lata temu nie przyszłyby mi głowy. Jak będzie ostatecznie... zobaczymy. W każdej chwili mogę przecież też stwierdzić, że wolę zostać kurą domową :)


Strój z dzisiejszego wpisu Dominika określiła mianem szkolnego. Powiedziała, że wyglądam jak typowa uczennica :) Kiedyś, jak byłam młodsza, marzyłam, żeby w mojej szkole wprowadzili mundurki inspirowane tymi z Plotkary. Były przepiękne. Niestety rzeczywistość okazała się być tak różna od moich pragnień. Szkolne mundurki stanowiły na dobrą sprawę tylko brzydkie polary czy polówki z emblematem szkoły.


Spódniczka to tak naprawdę sukienka. Uwielbiam pokazywać ją właśnie w roli spódniczki, gdyż ma mój ukochany fason i świetnie się prezentuje właśnie ze związanymi koszulami, czy swetrami.


koszula - second hand
spódniczka - Cropp
buty - second hand
torba - Sinsay 


Na koniec chcę Wam podziękować za liczne odpowiedzi pod ostatnim wpisem. Miło jest wiedzieć, że z częścią Was mam coś wspólnego :) I jak się okazało, wcale nie tak mało :)

Pozdrawiam i do kolejnego!

13:46

W co zamierzam zainwestować na sezon jesień/zima

W co zamierzam zainwestować na sezon jesień/zima

Hej!
Dzisiaj chciałabym poruszyć kwestię garderoby na sezon jesień/zima. Jest kilka rzeczy, w które koniecznie muszę się zaopatrzyć, jak na przykład dobry, ciepły płaszcz, ale zobaczycie tu też pozycje, które po prostu chcę mieć, bo mi się podobają, bo sądzę, że fajnie dopełnią to, co już posiadam. Część poniższych ubrań to po prostu zimowa wersja moich letnich ulubieńców i cieszę się, że sklepy oferują nam możliwość, aby przemycić konkretne wzory, czy fasony także na ten sezon.
Nie przedłużając, zapraszam Was do dalszej części wpisu :)


Zaczniemy od dodatków, których niestety posiadam niewiele na zbliżające się chłodne miesiące, a szczególnie na jesień. Moim zdaniem idealnie sprawdzą się tu apaszki we wzory etno. Świetnie będą współgrały z sukienkami, koszulami, czy gładkimi swetrami. Punkt drugi to krótkie, skórzane rękawiczki. Maj w sobie coś rockowego i za to je uwielbiam. Kapelusza typowo na jesień nigdy w życiu nie kupiłam, ale co roku z zazdrością patrzę, jak dziewczyny paradują po ulicach w tych pięknotach i w tym roku nie wytrzymam, jeśli sama nie będę mogła go założyć. Marzy mi się konkretnie szary, gdyż uważam, że będzie najbardziej uniwersalny. Na koniec zostawiłam zamszowe kozaki do kolana. Dla mnie to prawdziwe cudeńka.

 Teraz doły. I tutaj chcę iść w trzech kierunkach: romantyczne, koronkowe spódnice, dopasowane spódniczki i spodnie z materiału. Najlepiej szare. Powyższe zdjęcia idealnie oddają, czego poszukuję.


Długie kamizelki podobały mi się już w lato i jedną, zwiewną kupiłam sobie na wyprzedażach w Reserved. Zimowa wersja musi być wykonana z grubszego materiału i być w kolorze bordowym, oliwkowym lub czarnym. Bez zapięcia, na suwak, czy z guzikami... nieważne. Wszystkie są fajne.


Koszulowe sukienki również zaliczają się do grona rzeczy, które po prostu chcę mieć. Podobają mi się ze względu na to, że mogą mieć zarówno formalny, jak i nieformalny charakter. Zielona jest raczej codzienna, ze względu na naszywki, a czarna sprawdzi się na egzaminach, na świętach, czy nawet na randce.


Szerokie rękawy lubię od dawna. Na starych wpisach pokazywałam kilkakrotnie fajną beżową bluzkę, która miała właśnie takie rozłożyste rękawki, ale niestety z biegiem czasu po prostu się zniszczyła. Swetry z takimi rękawami mają moim zdaniem lekko romantyczny i dziewczęcy charakter, a prosta sukienka zyskuje po prostu fajnego charakteru.


Znowu koszule, ale tym razem w swojej podstawowej roli. W szafie mam tylko klasyczne koszule, brakuje mi takich zwiewnych, delikatnych, które stworzą fajny zestaw z kamizelkami. Ta z kotami idealnie sprawdzi się na nieformalnych wyjściach, a pozostałe dwie już na tych formalnych :)


Wiązania towarzyszyły mi wiosną. Mam w szafie jedną bluzkę, która ma właśnie takie "sznurowadła" przy dekolcie i moim zdaniem super to wygląda. Chcę więcej ubrań tego typu, a najlepiej właśnie sukienkę, chociaż kolejną bluzeczką również nie wzgardzę.


 Ciepły, wełniany płaszcz to coś, co akurat muszę kupić. Podobają mi się te o klasycznym kroju w neutralnych kolorze, bo zamierzam kupić jeden, a porządny, więc wszelkie mocne kolory odpadają.


Kolejne sukienki, ale tym razem sweterkowe. Idealne do rajstop, ramonesek i wysokich botków. Fajne są takie z szerokim golfem, z dekoltem w serek, ale też takie opadające na ramie. Napiszę jedno - chcę wszystkie.


W mojej szafie dominują zdecydowanie paski, dlatego chcę zaopatrzyć się w odrobinę kraty. Sprawdza się ona w zasadzie na każdym elemencie garderoby, a najlepiej chyba właśnie na wielkich szalach.


Na koniec dzianinowe sukienki. Tutaj mogę napisać to samo, co przy sweterkowych, więc daruję sobie powtórzenia. Najbardziej podobają mi się te dopasowane do figury. Są bardzo kobiece.

Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć niektóre z tych pozycji w second handzie, gdyż ceny w sieciówkach powalają na kolana. Jeśli jednak nie będę miała takiego szczęścia, to poczekam na wyprzedaże :)

Powyższe rzeczy znajdzie na stronach sklepów: Bonprix, Bershka, Mohito, Reserved, Sinsay, Stradivarius, Zara.

A co Wy planujecie kupić na zbliżającą się jesień? Coś podobnego do moich typów, czy całkowicie inne rzeczy? A może darujecie sobie zakupy? 
Pozdrawiam serdecznie!

18:49

Czarna spódniczka i koszula w kratę

Czarna spódniczka i koszula w kratę

Hej!
Ostatnio często myślę o tym, że fajnie było mieć te szesnaście, czy osiemnaście lat i próbować różnych rzeczy. Kieruje wtedy nami ciekawość, uczymy się na błędach i mamy otwarte głowy. Pamiętam jak wiele nowych wydań mnie serwowałam znajomych. Jak co jakiś czas zmieniałam poglądy, bo nie rozumiałam do końca, co się za nimi kryje. Teraz, kiedy jestem już trochę starsza wiem, co lubię, co jest dla mnie dobre, w czym się dobrze czuję i, co do mnie pasuje.To naprawdę fantastyczne uczucie :) Oczywiście nadal lubię "poszerzać horyzonty", szukać nowych smaków, ale mam już jakieś zaplecze, do którego wracam.






Wiem, że w zasadzie każdy element tego stroju (oprócz spódnicy) jest Wam doskonale znany, ale ostatnio ograniczam się z zakupami i staram się zestawiać to, co już mam.

Jak Wam się podoba? :)
Pozdrawiam!
Copyright © 2016 Staram się ogarnąć , Blogger