Hej!
Dzisiaj przychodzę do Was z szybką recenzją dwóch kremów, które miałam przyjemność testować przez ostatnie kilka tygodni. Dotarły one do mnie jakoś pod koniec kwietnia i w zasadzie od razu z wielką chęcią przystąpiłam do testów. Zaczęłam od kremu na przebarwienia (ten srebrny), bo w zasadzie obecnie to mój największy problem. Niestety ale po latach zmagania się z trądzikiem i masą eksperymentów przeprowadzonych na bezbronnej twarzy, zostały mi brzydkie ślady na policzkach. Pomyślałam więc, że może ten kosmetyk chociaż odrobinkę je rozjaśni. Potem wprowadziłam krem nawilżający (ten niebieski), bo nauczyłam się, że nawilżona skóra to ładna skóra.
Ale od początku... Kremy stworzyła marka Shecell, która oferuje 5 kremów stworzonych dla osób o zróżnicowanych potrzebach. Ja z tej ekipy, jak wspomniałam wcześniej, wybrałam krem nawilżający i na przebarwienia. Ich ceny zaczynają się w przeróżnych sklepach internetowych od około 30zł. Za tą kwotę dostaniemy 40ml kremu zapakowanego w bardzo wygodną tubkę. Poza tym posiadają one ochronę przed promieniowaniem słonecznym.
A jak z działaniem? Zacznę od kremu nawilżającego. Jest bardzo lekki, super sprawdza się na co dzień, jak i na noc. Wchłania się bardzo szybko, co dla mnie stanowi wielki plus, bo nie lubię uczucia, że coś mi "zalega na twarzy". Świetnie sprawdza się pod makijaż, co też bardzo doceniam. Działanie nawilżające jest bardzo konkretne. Ani razu nie towarzyszyło mi wrażenie, że moja cera jest przesuszona czy nieprzyjemnie ściągnięta. Wystarczała cieniutka warstwa, którą bez problemu rozprowadzam po twarzy. Na plus oceniam także delikatny zapach.
Krem na przebarwienia również przypadł mi do gustu, a to dlatego, że faktycznie zauważyłam delikatne rozjaśnienie przebarwień. Wiedziałam od początku, że one nie znikną całkowicie, ale sam fakt, że mniej rzucają się w oczy, stanowi dla mnie wiele. Jego konsystencja jest już konkretniejsza, gęstsza, ale mimo wszystko nie mam problemu, żeby rozprowadzić kosmetyk po twarzy. Nie wpływa negatywnie na makijaż, nie roluje go.
Muszę przyznać, że z obydwu kremów jestem bardzo zadowolona, bo super się spisują. Oprócz swoich konkretnych funkcji ogólnie pielęgnują cerę, zabezpieczają ją przed wysychaniem i przed promieniami słonecznymi. Myślę, że są też warte uwagi ze względu na cenę, pojemność i wydajność.



