Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty

22:08

Kimono w kwiaty i czarna sukienka

Kimono w kwiaty i czarna sukienka

Hej!
Kimono to coś czym zachwycałam się od zeszłego roku. Niestety ceny w sklepach mnie całkowicie zniechęcały do zakupy, bo jednak... nie jest to rzecz super uniwersalna, którą możemy nosić całym rokiem. Na szczęście podczas całkowicie spontanicznej wizyty w second handzie udało mi się je znaleźć za... 12zł! Nie wahałam się ani przez moment, bo niesamowicie mi się spodobało. Uwielbiam jego kolory i wzór.



Przede mną wypad do Marcina na tydzień. Moje zadanie to: opieka nad psami i gotowanie, jak na dobrą żonę przystało. Zgaduję, że może nam być ciężko wybrać się na zdjęcia, dlatego też wymyśliłam coś, co uchroni mnie przed dłuższym zastojem na blogu. Daily posty, czyli po prostu fotograficzne relacje z dnia. Będzie jedzenie, będą widoczki, selfie i zwierzątka, czyli ogólnie mówiąc wszystko :) Liczę, że przypadnie Wam ten pomysł do gustu :)





sukienka - House
torebka - no name
kimono - sh
buty - no name 

Sporo osób pytało o tą torebkę. Od razu uprzedzę, że nie jest to oryginalny O Bag. Dostałam ją od mamy na dzień dziecka i szybko stała się moją ulubioną. Jest duża, czyli bez problemu pomieści wszystkie moje przydasie i fajnie wygląda zarówno w dziewczęcych, jak i sportowych zestawieniach. Bałam się, że zostawiona na słońcu zacznie się nagrzewać, ale tak się nie stało. Za minus uważam tylko to, że niestety nie ma w środku żadnych kieszonek, ale myślę, że poukładanie wszystkiego w jakichś kosmetyczkach załatwi sprawę :) 

Do następnego Kochani! 
Spokojniej nocy Wam życzę :)

12:47

Sukienka w kwiaty i różowa torebka

Sukienka w kwiaty i różowa torebka

Hej!
Nie wiem, czy Wy też zauważyliście, ale w ostatnich latach poprawianie wszelkich mankamentów urody stało się bardzo popularne. Do lamusa odeszło akceptowanie swoich wad i lubienie siebie takimi jakimi jesteśmy. Bo to trudne, bo wymaga takich a nie innych cech charakteru, bo zajmuje sporo czasu. Łatwiej umówić się na zabieg i to zmniejszyć, to zwiększyć, czy podciągnąć. Oczywiście nie uważam, że to zbrodnia. Ubolewam tylko, że już nikt nawet nie próbuje żyć ze swoimi mankamentami, że nikt nie chce polubić siebie w podstawowej wersji.






Sukienkę pokazywałam Wam już jakiś czas temu, ale w typowo zimowym zestawieniu, bo ze swetrem, z grubymi rajstopami i botkami. Teraz pora na lekką, letnią wersję z dawką różu :)

Powiedzcie mi koniecznie, co myślicie o tym zestawieniu :) 
Udanego weekendu Kochani!

22:46

Wygodnie, ale po mojemu

Wygodnie, ale po mojemu

Hej!
Dzisiaj miałam już nic nie publikować. Prawie cały dzień spędziłam w łóżku i nie przygotowałam przez to zdjęć do zaplanowanego posta. Po drugie zdjęcia z dzisiaj miały się pojawić ciut później, bo jakby nie patrzeć ostatnio "szaleję" z wpisami :) Marcin powiedział jednak, że powinnam się zrelaksować przed jutrzejszym dniem, więc... sami rozumiecie :)

Chciałabym mieć już ten tydzień za sobą. Odliczam dni do piątku, bo właśnie tego dnia wracam do domu. Zostało niby niewiele, ale jak się na coś tak czeka, to czas się dłuży w nieskończoność :(








Tak ubrana prezentowałam się parę dni temu w trakcie naszego wyjścia we 2 pary :) Mogą Was nieco zdziwić długie spodnie, ale ten dzień nie należał do najcieplejszych, a poza tym zawsze pamiętam o tym, że wieczorem jest już znacznie chłodniej. Koszulka to szczęśliwe znalezisko zeszłego roku. Wpadłam dosłownie na chwilę do New Yorkera, bo czekałam akurat na autobus i znalazłam tę bluzeczkę na niesamowitej promocji - 4.95 za sztukę :) Przyznajcie, że miałam farta. Bardzo podoba mi się delikatny materiał, z którego jest wykonana i wykończenie przy dekolcie.

Trzymajcie, proszę, kciuki jutro za mnie :)
Dobranoc Miśki :*
Copyright © 2016 Staram się ogarnąć , Blogger