Hej!
Kimono to coś czym zachwycałam się od zeszłego roku. Niestety ceny w sklepach mnie całkowicie zniechęcały do zakupy, bo jednak... nie jest to rzecz super uniwersalna, którą możemy nosić całym rokiem. Na szczęście podczas całkowicie spontanicznej wizyty w second handzie udało mi się je znaleźć za... 12zł! Nie wahałam się ani przez moment, bo niesamowicie mi się spodobało. Uwielbiam jego kolory i wzór.
Przede mną wypad do Marcina na tydzień. Moje zadanie to: opieka nad psami i gotowanie, jak na dobrą żonę przystało. Zgaduję, że może nam być ciężko wybrać się na zdjęcia, dlatego też wymyśliłam coś, co uchroni mnie przed dłuższym zastojem na blogu. Daily posty, czyli po prostu fotograficzne relacje z dnia. Będzie jedzenie, będą widoczki, selfie i zwierzątka, czyli ogólnie mówiąc wszystko :) Liczę, że przypadnie Wam ten pomysł do gustu :)
sukienka - House
torebka - no name
kimono - sh
buty - no name
Sporo osób pytało o tą torebkę. Od razu uprzedzę, że nie jest to oryginalny O Bag. Dostałam ją od mamy na dzień dziecka i szybko stała się moją ulubioną. Jest duża, czyli bez problemu pomieści wszystkie moje przydasie i fajnie wygląda zarówno w dziewczęcych, jak i sportowych zestawieniach. Bałam się, że zostawiona na słońcu zacznie się nagrzewać, ale tak się nie stało. Za minus uważam tylko to, że niestety nie ma w środku żadnych kieszonek, ale myślę, że poukładanie wszystkiego w jakichś kosmetyczkach załatwi sprawę :)
Do następnego Kochani!
Spokojniej nocy Wam życzę :)