Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty

18:07

Piasowe ciasto z truskawkami

Piasowe ciasto z truskawkami

Hej!
Weekend spędziłam na wsi u Marcina. Sobota była bardzo aktywna i zaowocowała upieczeniem ciasta, które dzisiaj Wam zademonstruje. Przepis na nie znam od mamy mojego Marcina. Jest niesamowicie prosty, a ciasto wychodzi genialne w smaku :)


W razie gdyby ktoś nie mógł rozczytać mojego pisma, to zapiszę wszystko jeszcze raz.
Składniki:
1.5 szklanki cukru pudru
2.5 szklanki mąki (polecam Szymanowska)
kostka margaryny
5 jajek
1.5 łyżeczki proszku do pieczenia
cukier waniliowy

Margarynę rozpuszczamy na ogniu, a resztę składników łączymy w misce przy pomocy miksera. 
Stopniowo dolewamy do masy margarynę i nadal mieszamy. 
Na blaszce układamy papier do pieczenia i rozprowadzamy ciasto. 
Truskawki myjemy, usuwamy szypułki i układamy na masie. 
Pieczemy przez 50-60 minut w temperaturze 180 stopni
Możemy posypać cukrem pudrem dla dekoracji. 

Smacznego! 


20:02

Babeczki w roli głównej

Babeczki w roli głównej

Hej!
Już sama nie pamiętam, kiedy ostatnio publikowałam jakiś przepis, a miały być one ważną częścią bloga. To zaniedbanie wynika głównie z mojego lenistwa. Ostatnio nie chce mi się piec, bo jest przy tym trochę zamieszania, jednak dzisiaj zrobiłam wyjątek. Kilka dni temu obiecałam Marcinowi, że przygotuję mu jakieś ciacho. Najpierw pomyślałam o murzynku, potem stwierdziłam, że kopiec kreta będzie lepszy, a w ostateczności i tak padło na coś zupełnie innego :)

Babeczki są proste w przygotowaniu. Potrzebujemy:
- 2 szklanki mąki
- pół szklanki cukru pudru
- 1 jajko 
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3 łyżki kakao
- szklanka mleka
- pół szklanki oleju 
- 2 banany 
- pół tabliczki ulubionej czekolady

Oddzielnie mieszkamy składniki suche i mokre, a potem łączymy je w dużej misce. Ja użyłam do tego trzepaczki do jajek. Jeśli okaże się, że ciasto jest zbyt rzadkie, wystarczy dosypać odrobinę mąki i tyle samo cukru. Banany kroimy na małe kawałeczki i to samo robimy z czekoladą. Wrzucamy je do miski i ponownie mieszamy. Masę nakładamy do papilotek. Musimy jednak pamiętać, aby nie wypełnić ich w całości, bo ciasto urośnie w trakcie pieczenia. Wkładamy wyłożone na blaszce foremki do uprzednio włączonego piekarnika i pieczemy w około 180 stopniach przez 15-20 minut :) 

Proste, co nie? :)




Do następnego :*

18:40

Podsumowanie kocich marzeń

Podsumowanie kocich marzeń

Witajcie w roku 2015!
Przyznam się, że stworzenie tego wpisu sprawia mi nie lada problem. Powodu tego doszukuję się w tym, że nie pożegnałam roku poprzedniego tak, jakbym sobie tego życzyła. Czasu jednak nie cofnę, a jedynym co mogę, to liczyć, że przysłowie "jaki sylwester, taki cały rok" w moim przypadku się nie sprawdzi.
Chciałabym w kilku słowach i zdjęciach podsumować kocie marzenia, o których wspominałam parę miesięcy temu KLIK. Rozszerzoną wersję zapisałam w zeszycie i stopniowo realizowałam swoje plany. Muszę tu zaznaczyć, że nic by się nie udało, gdyby nie pomoc Marcina. To on co chwila wracał do mojej listy i starał się zrobić wszystko, aby każdy punkt wcielić w życie. Po prawdzie nie postawiłam krzyżyka przy każdym "kocim marzeniu", ale nie myślę o tym. Jak dla mnie rok 2014 i tak był piękny.

A co udało mi się zrobić?
1. Noc pod namiotem.
2. Zagrałam w Monopoly, Scrabble i Jengę



3. Zapuszczałam włosy, mimo że co miesiąc ciągnęło mnie, żeby skrócić je do takiej długości, jaką miałam równo rok temu. Ostatecznie przycięłam tylko końcówki, no i mam grzywkę :)
4. Zobaczyłam zamek. W tym wpisie znajdziecie więcej zdjęć.




5. Był też maraton Harrego Pottera i Gwiezdnych wojen, a przy okazji masa innych :)



6. Wypróbowałam kilka nowych przepisów. Kilkoma się z Wami podzieliłam: 1, 2, 3, 4




7. Było też małe DIY


8. Zdobyłam górę! Przeczytacie dokładnie o tym TU




Poza listą odwiedziliśmy z Marcinem park z dinozaurami.

Za największy przełom roku 2014 muszę uznać zmianę studiów i miasta. W ciągu jednego roku mój dom mieścił się w trzech miastach: w Toruniu, Płocku i Olsztynie. Spróbowałam jak to jest zbierać truskawki, roznosić ulotki i być hostessą, minął pierwszy rok bycia w związku z Marcinem, byłam na balu inżynierskim, zakolegowałam się z blogerką i... zrobiłam masę innych rzeczy :)













A jak będzie w 2015 roku? Zobaczymy wkrótce ;)

16:11

Pyszne ciasteczka owsiane

Pyszne ciasteczka owsiane

Hej!
Wiem, że już najchętniej pożegnalibyście się ze słodkościami po Świętach, jednak pozwolę sobie jeszcze trochę pomęczyć Was tematem kulinarnym :)
Spróbowałam dziś zrobić ciasteczka owsiane. Przepis jest prosty, szybki w wykonaniu, a same ciasteczka smakują przepysznie. Największym plusem jest to, że w zasadzie sami decydujemy, co chcemy do nich dorzucić. Mogą one być najprostsze, a równie dobrze możecie dosypać wiórek kokosowych, orzechy, owoce, żurawinę, czekoladę, migdały, daktyle, czy co tylko sobie zażyczycie :)

Składniki:
- 2 szklanki płatków owsianych
- 1.5 szklanki mąki
- pół kostki roztopionego masła
- 2 jajka
- pół szklanki cukru
- łyżeczka proszku do pieczenia
- łyżka cynamonu
- ja dodałam jeszcze 2 łyżki mleka
- dodatki wedle uznania

Wszystko mieszamy w misce, a kiedy już składniki się połączą, łyżką nakładamy masę na blaszkę wyłożoną papierem. Proponuję ręką uformować z ciasta kółka. Pieczemy w temperaturze 180-200 stopni przez około 13 minut.





Pozdrawiam!

10:39

Hello Autumn

Hello Autumn

Hej!
Dzisiaj przygotowałam post troszkę inny niż zwykle, a wszystko za sprawą komentarzy, jakie pojawiły się pod ostatnim postem. Faktem jest, że nadeszła jesień. O temperaturach wynoszących ponad 30 stopni musimy zapomnieć, ale z sukienkami już nie. Wystarczy założyć do nich grubsze rajstopki i śmiało możemy podbijać świat :) Nigdy nie kryłam swoich negatywnych uczuć odnośnie tej deszczowej i ponurej pory roku, dlatego też pomyślałam, że warto przygotować post, który ją nieco ociepli. Dla mnie ta lista nie kończy się na grubych swetrach i herbacie, bo herbatę pijam całym rokiem i to w towarzystwie kocyka :) Potraktujcie proszę ten wpis jako listę rzeczy do zrobienia.

1. Jesienne DIY.





2. Spróbować dania z dynii. Ostatnio spróbowałam dżemu z dynii i pomarańczy i był przepyszny. Sama oczywiście nie porywam się na coś takiego, ale może na placki :)



3. Spacerować. Trochę ciężko będzie dostrzec to, że jesień jest piękna, jeśli nie wyjdę na krok z pokoju :)



4. Sesja w liściach. Jakoś co roku nie udało mi się zrobić fajnych, jesiennych zdjęć, więc teraz to obowiązek.



5. Zrobić komin na drutach. Oczywiście w trakcie tej jesieni zacznę, bo znając moje umiejętności, a raczej ich brak, skończę dopiero za rok. Ale fun i tak będzie.



6. Przeczytać książkę, a najlepiej kilka.



7. Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć!



8. Najlepsze zostawiłam na koniec... Wziąć udział w imprezie halloweenowej. Albo lepiej, zorganizować ją! Mówiłam już Wam, że uwielbiam wymyslać, jak dana impreza powinna wyglądać?




To by było na tyle :)
Pozdrawiam :*
Copyright © 2016 Staram się ogarnąć , Blogger